|
wtorek, 14 kwietnia 2009
poniedziałek, 17 listopada 2008
niedziela, 26 października 2008
i've never been clever because need it never
jako, żem nabył "yaguara" ,a świat stanął wielkim otworem przed nami, nie omieszkałem z tej wielkiej radości umieścić tej przecudnej piosnki
piątek, 24 października 2008
czwartek, 16 października 2008
piątek, 25 lipca 2008
czwartek, 19 czerwca 2008
środa, 18 czerwca 2008
niedziela, 25 maja 2008
wtorek, 20 maja 2008
Storczyk
Pewien gatunek orchidei (Orchidacea Fatalis) występującej w strefie umiarkowanej wykształcił niesamowitą cechę przystosowawczą. Otóż jej kwiaty nie posiadają pewnych barwników - karotenoidów nadających czerwone, różowe, itp. zabarwienie, tylko znikome ilości innego barwnika chlorofilowego nadającego kwiatom jasnozielony kolor. Skutkiem tego jest oczywiście brak zainteresowania ze strony owadzich amantów. Ale jest pewien motyl (Helioconius Melpomene) żyjący na tym samym obszarze co Orchidacea Fatalis, który ją dostrzega i z przyjemnością zasiada w jej kwiecie, a dokładnie na labellum czyli lądowisku w które każda orchidea jest wyposażona. Niestety tu przyjemność się kończy ponieważ labellum jest pokryte lepką substancją z którą nasz kolega już się nie rozstanie. Ale to nie wszystko. W tym lepidle rozpuszczone są pochodne cyjanidów, które paraliżują Helionicusa i już po chwili jego dusza znajduje się hen (zależy w co wierzy). Zdjęcia: Olga Tokarczyk (dreadolka.wordpress.com) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||